Pierwsze minuty spotkania nie przyniosły większych emocji, choć już w pierwszych minutach po błędzie jednego z obrońców gospodarze musieli radzić sobie z zagrożeniem we własnym polu karnym. Korona przez pierwsze 25 minut nie stworzyła okazji bramkowej ani nie zagroziła po stałych fragmentach gry, podczas gdy Chojniczanka mogła objąć prowadzenie w 30. minucie, lecz strzał Sabali z kilku metrów obronił bramkarz gości. Kielczanie odpowiedzieli chwilę później groźnym uderzeniem z pierwszej piłki, jednak Primel skutecznie sparował futbolówkę na rzut rożny, a w 35. minucie ponownie popisał się udaną interwencją po strzale z dystansu. Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.

Po zmianie stron Korona grała z większą determinacją i zaczęła przejmować inicjatywę. W 64. minucie bramkarz Chojniczanki obronił groźny strzał zawodnika wprowadzonego chwilę wcześniej, lecz minutę później goście objęli prowadzenie po precyzyjnym uderzeniu z 16 metrów, które wpadło w okienko bramki Primela. Kielczanie prezentowali się lepiej, częściej dochodząc do sytuacji strzeleckich, jednak gospodarze nie poddawali się i w końcówce zaatakowali odważniej. Po serii rzutów rożnych oraz strzale Firleja z 20 metrów, który przeleciał nad poprzeczką, stało się jasne, że Chojniczanka walczy do ostatniego gwizdka.
Doliczony czas gry przyniósł prawdziwy dramat. Sędzia najpierw podyktował rzut karny dla gospodarzy za rzekome zagranie ręką, lecz po kilku minutach konsultacji z VAR cofnął decyzję. W 95. minucie zawodnik Korony faulował wychodzącego na czystą pozycję gracza Chojniczanki i obejrzał czerwoną kartkę, a już dwie minuty później Dmytro Juchymowycz doprowadził do wyrównania pięknym strzałem z rzutu wolnego. Zespół z Chojnic, grający w przewadze, ruszył do dogrywki z większą pewnością siebie, lecz mimo kilku prób wynik nie uległ zmianie.
O awansie przesądziła seria rzutów karnych, w której więcej zimnej krwi zachowali gospodarze, wygrywając 4:3. Chojniczanka, jedna z pozytywnych niespodzianek tegorocznej edycji STS Pucharu Polski, wyeliminowała faworyzowaną Koronę Kielce i zameldowała się w ćwierćfinale, ponownie zapisując się na kartach klubowej historii.
1/8 FINAŁU STS PUCHARU POLSKI: CHOJNICZANKA – KORONA KIELCE 1:1 (rz. k. 4:3)
0:1 – Tamar Svetlin (65′)
1:1 – Dmytro Yukhymovych (99′)
karne: 0-1 Marcin Cebula, 1-1 Valērijs Šabala, 1-2 Miłosz Strzeboński, 2-2 Maciej Firlej, (2-2 Wojciech Kamiński – nad bramką), 3-2 Dmytro Yukhymovych, 3-3 Nikodem Niski, 4-3 João Guilherme, (4-3 Konrad Matuszewski – nad bramką)
CHOJNICZANKA: 29. Damian Primel – 21. Jakub Goliński, 3. Dmytro Yukhymovych, 19. Maksymilian Tkocz – 2. Mateusz Bąkowicz, 34. Damian Nowacki (71, 23. João Guilherme), 69. Damian Michalik (77, 9. Maciej Firlej), 7. Błażej Szczepanek (106, 66. Patryk Olejnik), 24. Bartłomiej Eizenchart (58, 22. Oleksii Bykov) – 20. Valērijs Šabala, 79. Marcin Kozina.
KORONA: 87. Rafał Mamla – 37. Hubert Zwoźny, 23. Slobodan Rubežić, 24. Bartłomiej Smolarczyk, 5. Pau Resta, 3. Konrad Matuszewski – 71. Wiktor Długosz (80, 77. Marcin Cebula), 8. Martin Remacle (62, 13. Miłosz Strzeboński), 88. Tamar Svetlin (90, 27. Wojciech Kamiński), 10. Nono (62, 15. Nikodem Niski) – 11. Władimir Nikołow (62, 70. Antoñín).
żółte kartki: Goliński, Nowacki, Bykov – Smolarczyk, Długosz, Strzeboński, Rubežić.
czerwona kartka: Pau Resta (90′ – Korona).
widzów: 1670


















Napisz komentarz
Komentarze